Skocz do zawartości
Gunia

Wspomnień czas - czyli przypomnijmy sobie gry i zabawy z dzieciństwa. :)

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie! W tym artykule chce co niektórym przypomnieć czasy w których nie siedziało się przed komputerem, laptopem, tabletem, tzw. "plejce" czy też z telefonem w ręku, tylko podwórka były zapełnione dzieciakami, a i zabawy były super.

Wróćmy więc do czasów, gdzie czas po szkole lub w trakcie trwania wakacji, spędzało się na podwórku aż do wieczora przy super zabawach. No właśnie zabawach? Do czego zmierzam, a mianowicie do tego, byśmy sobie przypomnieli wspólnie jak fajnie spędzaliśmy kiedyś czas przy tych zabawach/gierkach. Wypowiedzcie się, czy grywaliście lub bawiliście się...  Zaczynajmy! 

043.jpg.405a700819644bcfc4f17e6f3eb43623.jpg

1. Guma - czy jest na tej sali ktoś, kto nigdy nie grał w tzw. gumę? Niech żałuję. Pamiętam, że kupowało się gumę do skakania w kiosku, dwie osoby stały naprzeciwko siebie z rozciągniętą taką gumą i zahaczoną za kostki. A osoba trzecia, wykonywała różne zadania skacząc na gumę i jak jej się udawało, to było coraz trudniej, bo guma szła coraz wyżej i trzeba było coraz wyżej skakać. :)

Bierki.JPG.f7620cc827f527ffc74f33d31770c508.JPG

2. Bierki - jedna z najlepszych gierek tamtych czasów. W bierkach chodziło o to, by uzbierać jak największą ilość patyczków - różniących się kształtem i kolorem. Halo halo, żeby nie było tak łatwo, oczywiście nie można było poruszyć żadnego z pozostałych patyczków, bo jeśli się poruszyło, to niestety kolejna osoba poszła w ruch, a Tobie szansa przepadła. Oczywiście za poszczególne patyczki przyznawało się pkt, dokładnie nie pamiętam ile za który, ale czas spędzony przy bierkach - to czas na pewno nie stracony! :)

zabawa-w-chowanego.png.376601a4360cce848ff2d2724a99e843.png

3. Chowany - któż z nas nigdy się nie bawił w tzw. chowanego? Otóż przez obecne czasy, gdzie telefony i komputery mają przewagę nad dzieciakami, znajdziemy jeszcze mnóstwo dzieciaków, którzy się w tą zabawę nie bawili. A zabawa polegała oczywiście na tym, że jedna osoba liczyła przykładowo do 50, a pozostałe osoby chowały się po całym podwórku (nie opuszczaliśmy swojego podwórka, bo za dużo szukania by było, a i tak kryjówki były tak mocne, że osoba szukająca miała problemy ze znalezieniem niektórych). :P 

klasy1.jpg.62848f10bfc6adc2eb11b33b04975363.jpg

4. Klasy - jeszcze z jakieś 5 lat temu w sumie widywałam narysowane kredą bądź też jakimś patykiem pola, przypominające mi czasy dzieciństwa, a mianowicie zabawę w tzw. klasy :) Kreda kojarzy Ci się ze szkołą? Ojoj, starszym niekoniecznie. Dokładnie nie pamiętam zasad, ale wiem, że trzeba było rzucać kamykiem i jeśli się trafiło to skakało się dalej (na jednej nodze), aż do końca, a następnie zawracało i na końcu zabierało tego kamyczka z powrotem. Nie opisałam może tego jakoś super, więc zabawa mogłaby nie zachęcić, ale gwarantuje, że było warto skakać.

e1168f957d3466d746c19597737593022da4ab89.jpg.a47b058a2cf66d320682edf54f76508c.jpg

5. Podchody - przy tej zabawie człowiek się naśmiał z pozostałych. :) Zabawa polegała na podzieleniu się na dwie grupy i pierwsza z grup musiała się gdzieś schować przed tą drugą, oczywiście pozostawiając za sobą ślady w postaci strzałek z czego się dało (z reguły służyła tutaj znów jak w grze w klasy - kreda) i gdzie się dało (np. na drzewie, chodniku - niekoniecznie widoczne na pierwszy rzut oka, dla utrudnienia).

Gra_w_zbijaka.png.5482a9f9dff7415a50cd376e47acd6d6.png

6. Gra w zbijaka - do dziś w sumie pewnie znana większości, gdyż w szkołach się gra na wf-ie. Ale jeśli oczywiście ktoś nie zna tej gry, to chętnie napiszę o co chodzi, bo dużo co do tej gry nie trzeba pisać. W skrócie, to należy zebrać dwie drużyny i najlepiej grało się na jakimś boisku lub na podwórku podzielonym jakąś linią, za którą przeciwnik nie może wyjść. A zmierzając do tego o co właściwie chodziło, to jak sama nazwa mówi, chodziło o zbijanie po kolei ludzi z przeciwnej drużyny trafiając w nich piłką, jeśli ją złapał to miał szansę na szybką reakcję - czyli zbicie Tobie kogoś z drużyny, jeżeli został trafiony i piłka upadła na ziemie, to odpadał i schodził z boiska. :) 

4925_1.jpg.4145bc54c9d8b0e49088e49963d6657e.jpg

7. Gra w chińczyka - do dziś jest popularną rozrywką przy spotkaniach z przyjaciółmi czy też z rodziną. Gra przeznaczona dla góra czterech graczy, gdyż tyle jest z reguły pionków. Gdy już wybierzemy sobie dany pionek, ustawimy się na swoich polach czyt. kolorach, to następnie rzucamy kostką, jeśli trafimy 6, to wychodzimy i rzucamy jeszcze raz. Im częściej 6, tym szybciej trafisz do domku, jak dojdziesz czterema pionkami i nikt Cię nie zbije po drodze, to możesz skakać z radości i podziwiać grę pozostałych uczestników. 

5d20ca352599e_p.jpg.af963ace48e12a58ff8db52e7d13b92c.jpg

8. Raz, dwa, trzy, Baba Jaga, patrzy! - któż nie pamięta tej wyśmienitej zabawy, jaką była Baba Jaga? A na czym polegała, a na tym, że jedna z osób z pośród najlepiej sporej grupki stała odwrócona do nich w dosyć dużej odległości, a następnie pozostali gracze musieli podbiec jak najbliżej tzw. Baba Jagi, do póki nie padło hasło "raz, dwa, trzy, baba jaga, patrzy"... Po tym haśle, gracze musieli stać bez ruchu, a tzw. Baba Jaga musiała zrobić wszystko by ktoś się poruszył czy uśmiał, wtedy musiał wrócił do "linii startu". Jeśli któremuś z graczy udawało się podbiec do Baba Jagi dopóki była odwrócona i dotknąć jej, to wtedy zajmował jej miejsce. 

na_trzepaku.jpg.8e704e24ea36328b5e746e3125dadca6.jpg

9. Gra w trzepak - kto pamięta te czasy, gdy trzepak nie służył tylko do trzepania dywanów, ale przede wszystkim do zabawy na nim. Gra w trzepak nie wiem jak u Was, ale u mnie, polegała na tym, że była nas jakaś grupka dzieciaków i kto po odliczonym czasie przykładowo 30s, nie zdążył wejść na trzepak, ten czekał aż pozostała grupka dzieciaków skończy. :)

panstwa-miastaII-A4.jpg.8d67fcf0084b675e6a5a40dfc6e1dca8.jpg

10. Państwa i miasta - w obecnych czasach w sumie nadal sporo ludzi się w to bawi. Do tej gry nie potrzeba było dużo, bo aż - kartkę i długopis, no i choć odrobinkę coś wiedzieć. Niby nic, a jednak tak wiele i człowiek nie znał wtedy pojęcia "nuda", gdzie w obecnych czasach niestety często można usłyszeć z innych ust "ale nuda". ;)

 

Jest oczywiście wiele innych zabaw i gier, które pamiętam, ale niekoniecznie ich zasady już, więc nie będę się na ich temat "rozpisywać".

Pozdrawiam :) 

 

Edytowane przez Gunia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajny artykuł, aż mi się dzieciństwo przypomniało kiedy właśnie tak spędzałem mój czas. Oczywiście plusik dla Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WOW! Gunia jak widzę Twoje starania, to sam mam ochotę takie coś odpierdzielić :D I chyba zrobię, ale nie teraz :D za********e Ci to wyszło, pod koniec miesiąca zgłoszę się do Ciebie :)

Pozdrawiam, elo elo 420 :kappa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahh kiedyś to się grało w chowanego albo państwa miasta na pszyrce w podbudzie..
Fajna robota oby więcej takich super prac! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może teraz bajki z dzieciństwa? :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, kG. napisał:

Może teraz bajki z dzieciństwa? :D 

Widziałam, że już ktoś kiedyś zrobił na temat bajek z dawnych lat... Także :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny ten artykuł, przypomniałaś mi jedne z najlepszych zabaw w młodości i łap za to +

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam gdy jeszcze "na trzepaku" czy "nowym placu" bawiliśmy się w jakąś tam kucharkę, nie pamiętam całej nazwy, ale szło to jakoś "jakaś tam kucharka wsadziła do garnka" :D Bardzo piękne czasy, bez dotykowych telefonów czy komputerów!

Swoją drogą, grał ktoś kiedyś w wykopanego?

 

;D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, bardzo fajny artykuł, kiedyś to było, się grało, a teraz dzieciaki tylko w telefonach.. :default_blush:

Edytowane przez Clueey

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, z.r.a.z. napisał:

+ za pomysł i jego realizację, jednak brakuje mi ganiania się z patykami i hasełek typu " ja jestem zielony Power Ranger"!

Tu jeszcze wiele zabaw brakuję, np w lesie liny moi bracia i koledzy zawieszali i lecieliśmy byle jak najdalej nóż wbić albo sobie z grochu  strzelaliśmy.. Pamiętam, że trochę  się tego bałam, ale kiedyś aż tak człowiek nie zwracał uwagi na ból... ;)

 

3 godziny temu, wale se wiadro napisał:

Pamiętam gdy jeszcze "na trzepaku" czy "nowym placu" bawiliśmy się w jakąś tam kucharkę, nie pamiętam całej nazwy, ale szło to jakoś "jakaś tam kucharka wsadziła do garnka" :D Bardzo piękne czasy, bez dotykowych telefonów czy komputerów!

Swoją drogą, grał ktoś kiedyś w wykopanego?

 

;D

 

Z tą kucharką, to nie kojarzę, ale wykopanego owszem. 🙂 Dokładnie, nie było dotykowych telefonów, zresztą u mnie  na podwórku nikt nie przywiązywał większej uwagi do tego co za tel posiada, jedyne do czego nam służył telefon, to do pogrania w wężyka. :D Bo nie wiem jak u Was, ale u nas rzeczywiście nie musieliśmy mieć telefonu by wiedzieć, gdzie siebie szukać - nie to co teraz. 

 

2 godziny temu, Clueey napisał:

Ojej, bardzo fajny artykuł, kiedyś to było, się grało, a teraz dzieciaki tylko w telefonach.. :default_blush:

Znaczy ja jestem zdania, że mój rocznik 94, ma co wspominać, właśnie m.in te zabawy i gierki które wymieniłam i wiele wiele innych jeszcze, bez tych telefonów w ręce. A teraz niestety są takie czasy, że każdy, nie tylko dzieciaki siedzą w tych telefonach i nie wiadomo co tam szukają - popatrz w autobusie, pociągu czy gdziekolwiek, każdy ma pysk wpatrzony w swój telefon, masakra. Dzisiejsze dzieciaki po prostu jak będą wspominać, to co najwyżej ile lajków zdobyli na fejsie czy Instagramie, a my mamy inne wspomnienia - te gdzie wychodziło się na dwór na cały dzień i bawiło się super. :) Grunt, to się cieszyć, że człowiek pamięta te czasy, gdzie te zasrane telefony nie miały władzy nad człowiekiem. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam jak dziś jak każdego wieczora na wsi zbierałą się ekipa i jazda w chowanego ! XD

Super artykuł ! :) Plusik leci !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki tobie mogłem wrócić do starych wspomnień z osiedla <3 .  

Edytowane przez MlodyToJa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...