Jump to content
Gunia

Wywiad z człowiekiem z gali.

Recommended Posts

cooltext341641048538223.thumb.png.31e3a935100f093a8f71624faed01805.png

Witaj! Dziękuję, że zgodziłeś się udzielić wywiadu, by inni użytkownicy mogli Cię bliżej poznać. Na samym początku napisz proszę jak masz na imię, ile masz lat i skąd jesteś?

Witam :) Na imię mam Przemek, mam 35 lat i jestem z Kutna, małe miasteczko w woj. łódzkim.

Jedno z ładniejszych męskich imion, według mnie. Napisz zatem czym zajmujesz się na co dzień w tym swoim małym miasteczku?

Przemek jakoś brzmi, ale Przemysław... W połączeniu z typowo polskim nazwiskiem goście z zagranicy robią szerokie oczy. ;) Jeśli chodzi o pracę prowadzę własną firmę, zajmujemy się projektowaniem, montażem i serwisem urządzeń przeciwpożarowych np. systemy wykrywania dymu, tryskacze itd. 

Oj tam, mnie się podoba i pełne Przemysław, do wszystkiego się można przyzwyczaić. Według tego co napisałeś o pracy, co prawda krótko i na temat, można wywnioskować, że praca jest ciekawa. Własna firma, to duża odpowiedzialność, miewasz gorsze dni związane z pracą? Od ilu lat prowadzisz swoją własną działalność?

Lubię to co robię, zacząłem pracować już podczas studiów. Odpowiedzialność jest duża, ale we wszystkim pomaga mi żona. Jak w każdej pracy są grosze i lepsze dni, wszystko nagradza wiadomość, że podczas pożaru Twój system zadziałał, wszyscy zdążyli opuścić budynek, pożar ugaszono itd. Działalność prowadzę od 5 lat.

O, o to chodzi, by lubić to co się robi, wtedy jest łatwiej. Fajnie, że żona Cię wspiera Przemku, według mnie w małżeństwie to podstawa czuć wsparcie od drugiej osoby. A nawiązując do tego iż wspomniałeś o żonie, to od ilu lat jesteście małżeństwem? Otóż to... A zdarzyło się kiedyś, że coś poszło nie tak jak miało i coś nie zadziałało? 5lat, to dosyć sporo, życzę kolejnych tylu, a nawet więcej. 

Małżeństwem jesteśmy od 10 lat, poznaliśmy się w pracy. Mamy córkę która ma 9 lat i jest oczkiem w głowie tatusia. Wracając do pracy, nie zdarzyło, raz czy dwa musiałem udowadniać, że alarm został skasowany przez ochronę lub dozorcę bo nie chciało mu się iść i sprawdzić... Niestety i w tym przypadku najczęściej zawodzi człowiek. Dzięki staramy się inwestować i rozwijać. 

Wow, to naprawdę dość długi staż, biorąc pod uwagę Twój wiek. Tak to z reguły jest, że córki są dla ojców wszystkim. A wracając do tego, że poznaliście się w pracy, to zanim otworzyłeś własną firmę, to gdzie pracowałeś? Niestety, tak to już jest. O to chodzi, żeby ulepszać to co już jest dobre.  

Pracowałem w firmie podobnej do mojej, zajmowali się głównie sporządzaniem dokumentacji. Gdy zawoziłem papiery do klientów poznałem żonę. Ona właśnie te papiery u jednego klienta miała ode mnie odebrać. Jak widać na tym się nie skończyło.  ;) 

Czyli wszystko zostało po staremu, tylko teraz nie pracujesz dla kogoś, a dla siebie. Dużo pracowników zatrudniasz? Powiem Ci, że ja takie historie uwielbiam, gdzie dwoje ludzi poznaje się poprzez pracę. A kto zaczął coś robić w tym kierunku by się bliżej poznać, Ty czy żona? 

Niezupełnie. Tamta praca to było tylko siedzenie przy kompie i wykonywanie projektów. W tej chwili zatrudniam 6 osób. Zacząłem ja, kiedyś bajer miałem dobry. Zaczęło się od kawy, imprez i poszło w słusznym kierunku. Dobrze wyszło bo przez CS'a pewnie bym się zatracił. ;) 

Ach, no tak wspomniałeś o tym, że tamci zajmowali się głównie sporządzaniem dokumentacji... Mój błąd. 6 osób, to sporo. Dobry masz kontakt ze swoimi pracownikami? Jakim jesteś szefem? Teraz już nie musisz mieć, skoro zdobyłeś swoją żonę. Wspomniałeś o csie, napisz proszę od ilu lat grasz?

Kontakt mam bardzo dobry, staram się o nich dbać bo wiem, że w domach czekają na nich i na ich wypłaty żony z dziećmi. Szefem jestem chyba dobrym, wszyscy jesteśmy na Ty. Ale są gorsze dni, czasami nieporozumienia itd. Sam dokładnie nie wiem od ilu, zacząłem grać jeszcze gdy w domu był modem telefoniczny... Później latało się do kafejki internetowej, były klany, pojawiło się łącze SDI i zaczęło się siedzenie i granie po nocach. Z chłopakami z klanu zżyliśmy się do tego stopnia, że jeden drugiego zapraszał na swoje wesele. 

Wiadomo, że jak wszędzie gorsze dni muszą się zdarzyć, nigdzie nie obejdzie się bez nich. Z jednej strony fajnie, że masz luźny kontakt z pracownikami, a z drugiej jesteś ich szefem, więc muszą znać jakieś granice... Ale pewnie wiedzą już po tych pięciu latach na co mogą sobie pozwalać, a na co nie. Ach, kafejka internetowa.. To były czasy. O, no to super. A jako, że stąd się znamy. Napisz proszę, jak znalazłeś się na Multi-Head?

Wiedzą jedno, wyznaje zasadę, że nie ma ludzi niezastąpionych. :) 
Początki z Multi-Head nie są jakieś bardzo nadzwyczajne, po dłuższej przerwie pobrałem steama i wszedłem na 1 na liście serwer. Atmosfera, porządek, dodałem do listy, zostałem.

Hehe, no i o to chodzi. Jak widać, teraz posiadasz już admina na owym serwerze. Czy ktoś Cię namawiał do złożenia podania czy sam od siebie postanowiłeś je napisać? Jest coś, co byś zmienił na ODD2?

Nikt mnie nie namawiał, pograłem trochę około 100h i złożyłem podanie, atmosfera fajna, ludzie fajni pomyślałem że spróbuje i tak minął dokładnie parę dni temu rok odkąd tu jestem. Jeśli chodzi o dodatki, nic bym nie zmieniał, jedyne co pomyślałbym o bardziej wydajniejszym serwerze ( w sensie) maszynie, ten choke....

A czy ktoś był przeciwny temu byś miał admina na DD2 czy każdy był za tym by Cię przyjęli? Zgadzam się, atmosfera na serwerze, jest z reguły fajna. Mnie osobiście na początku denerwowały te modele broni, no i w sumie ten granat x2 wkurza często, ale jest to od początku i jak wiadomo nie będzie zlikwidowane. A z kim z sieci masz najlepszy kontakt?

Wszyscy byli za. Były tylko małe uwagi, że mało mówię na mikro lub że mnie nie słychać... W sumie słuszne sprzęt miałem kiepski. Modele można wyłączyć samemu. :)  Granaty czasami wnerwiają, ale gdy chowasz się za kartonem lub bramą obrażeń od granatu nie dostaniesz. Najlepszy kontakt mam chyba z botem Lopezem i wiadomo Czarną pierwszą tego imienia matką smoków, niespaloną, zrodzoną w burzy...  :) 

W sumie lepiej się odzywać jak się ma coś mądrego do powiedzenia, a nie pierniczyć głupoty i przeszkadzać tym w grze innym. Wiem, że można, ale teraz już przyzwyczaiłam się i nie wyłączam. O, Lopez i Czarna, coś tak czułam, że oni się pojawią. Co uważasz o Martynie, dobrą jest opiekunką serwera?

Oj jakbyś posłuchała co się dzieje na naszym czacie gdy jest z 4 adminów.... :)Coś pięknego.. :D Martynę podziwiam, nikt tak sobie nie radzi z gówniakami na serwie jak ona, wystarczą jej 3 słowa i każdy jest zgaszony, ja tak nie potrafię. Zachowuje przy tym spokój i kulturę, pełen podziw. W ogóle zapanuj nad tym wszystkim, admini - same chłopy w większości po 30,40,50 xD lat ona sama.

Może i lepiej, że nie słyszę. :P Hehe, dokładnie, nie raz słyszałam cwaniaczka który zamilkł po słowach Martyny. :D Po tylu latach to już się przyzwyczaiła pewnie i wie, co i jak, by nad Wami wszystkimi zapanować. A odchodząc od sieci, serwera i Martyny, napisz proszę czy masz jakieś hobby?   

Jeśli chodzi o hobby to trochę tego jest, kocham zwierzęta. :)Mam dwie wiewiórki syberyjskie, psa... No i motoryzacja uwielbiam motocykle, nic mnie tak nie relaksuje jak weekendowa jazda na moto, taki reset po pracy.

Wow, a jak to jest z tymi wiewiórkami, dużo trzeba im poświęcać uwagi czy raczej świetnie sobie radzą same? Psy są kochane, choć nie każde. Ja osobiście nie wyobrażam sobie mieć zwierząt w domu, aczkolwiek lubię i choć nie raz się wkurzam na koty sąsiada, bo latają gdzie się da i sikają, to nigdy nie zrozumiem jak można zrobić krzywdę obojętnie któremu ze zwierząt. A ja uwielbiam chłopaków jeżdżących na jednośladach. Miałam przyjemność jeździć z kolegami, no i powiem Ci, że jak się siedzi z tyłu to jest strach, ale i jakaś taka wewnętrzna radość. :D A jaki motocykl posiadasz? Mógłbyś podesłać jakieś zdjęcie? Tak samo jak i wiewiórek?  :) 

Wiewióry mają ogromną wolierę i w sumie nie potrzebują dużo uwagi, wiadomo karmienie i sprzątanie. Jedną udało nam się oswoić i biega często po pokoju. Jeśli chodzi o psa to zawsze od małego w domu był, więc i u mnie być musiał. :) Motocykl to Kawasaki Vulcan dość ciężki i duży, jeśli chodzi o strach przyznaje rację ja bym z tyłu nie usiadł. Doceniam to, że używasz słowa motocykl, większość kobiet mówi "motor". ;)

77563.47999999707_IMG_20180722_191522.jpg.thumb.png.e7102dc0a73d44b48dc616758983b8f6.png

93649.78500000143_16252335_922720174531862_84319305670360451_o.jpg.ad2f64336642a6e24ccc43545e1a4006.jpg

No tak, to tak jak z każdym zwierzęciem, trzeba zapewnić jedzenie, jak i porządek wokół. Heh, no to powiem Ci, że śmiesznie musicie tam mieć.  Właśnie dużo jest ludzi takich jak Ty, że mając psa w domu rodzinnym, w swoim dorosłym życiu nie może go zabraknąć obok, w sumie to urocze. Szczerze, to użyłam słowa motocykl, bo Ty tak napisałeś, a tak na co dzień jak mi się zdarzy nie raz coś o tym mówić, to raczej zaliczam się do tej większości, hehe. Dobrze Przemku, będziemy powoli już kończyć, czy chciałbyś kogoś pozdrowić? 

No to chciałem pozdrowić wszystkich wariatów. :) Szczególnie graczy i adminów DD2, Tobie podziękować za wywiad i robotę którą tu robisz. :) Nie ma jak dobra kawa i Twoje artykuły/wywiady.

Dziękuję ja Tobie za poświęcony czas.  :)

Jeszcze warto podziękować tym którzy doczytali do końca. ;) 3maj się ciepło i widzimy się na onlyDD2!

      Tak jest, do zobaczenia na gali!    

      cooltext341643592176997.png.4938b344f624dff916328650f09a621b.png

Komentarze odnośnie wywiadu negatywne jak i pozytywne, mile widziane.

Zapraszam również w imieniu swoim jak i pozostałych członków z redakcji do zgłaszania się chętnych na udzielenie wywiadu. 

Pozdrawiam! 

                  

 

 

 

 

 

 

 


 

 

Edited by Gunia
Link to comment
Share on other sites


Bardzo fajnie przeprowadzony wywiad, nie za długi ani nie za krótki, przyjemnie się czytało! :) Oby tak dalej. :lama: Jejku, a te wiewióry co tu o nich mowa i jest jedno zdjęcie są cudowne! :avix_pikapika:PS. Wiadomo, że najlepszy serwer to DD2.:zdrowko1: * plusika dam jutro, bo mi się skończyły :(

Edited by Clueey
Link to comment
Share on other sites


Nie podoba mi się naznaczenie tekstu. Po co to? Estetykę nie poprawiło, a tylko pogorszyło. Zgaduje, że podczas kopiowania tekstu, tak ci zostało, wystarczyło wkleić do notatnika i z notatnika z powrotem, miałabyś czysty tekst. Jeśli było to celowe, to jesteś niekonsekwentna, bo początek i koniec jest czysty, taki jak w mojej ocenie powinien być. Co do samej treści nie mam uwag, dobra robota.

 

Link to comment
Share on other sites


3 godziny temu, Cocona_! napisał:

Nie podoba mi się naznaczenie tekstu. Po co to? Estetykę nie poprawiło, a tylko pogorszyło. Zgaduje, że podczas kopiowania tekstu, tak ci zostało, wystarczyło wkleić do notatnika i z notatnika z powrotem, miałabyś czysty tekst. Jeśli było to celowe, to jesteś niekonsekwentna, bo początek i koniec jest czysty, taki jak w mojej ocenie powinien być. Co do samej treści nie mam uwag, dobra robota.

 

Byłam pewna, że to poprawiłam, bo wiem, że tak robi po skopiowaniu. Dziękuję za uwagę, przyjęłam i poprawiłam. ;)

Mam nadzieję, że jest lepiej. Pozdrawiam :) 

Edited by Gunia
Link to comment
Share on other sites


Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...